Zazwyczaj, na kapitułach generalnych moderatorem jest zakonnik z innego zgromadzenia. Podczas 69 kapituły, bonifratrom towarzyszy, w charakterze moderatora, o. David Glenday, misjonarz kombonianin, były Sekretarz Generalny Międzynarodowej Unii Wyższych Przełożonych.

P. David Glenday, misjonarz kombonianin.

Ojcze Dawidzie, jak ojciec przeżywa Kapitułę Generalną nie swojego zgromadzenia, na której jest ojciec moderatorem?

Jestem przepełniony mnóstwem emocji, przede wszystkim czuję ogromny zaszczyt z powodu zaufania, jakim obdarzyli mnie bracia, ale także niepokój wobec odpowiedzialności. Po raz czwarty towarzyszę kapitule generalnej innego zgromadzenia niż moje. Wsiadłem do łodzi razem z braćmi, teraz opuszczamy port i zobaczymy, gdzie nas poniosą wiatry i prądy. Poznałem się z braćmi 2, a może 3 lata temu i miałem możliwość przeżywać z nimi ważne chwile. Pan prowadzi nas a doświadczenie mówi mi, że On często działa w sposób zaskakujący.

Jakie są wyzwania stojące przed tą kapitułą generalną?

Powiedziałbym, że głównym wyzwaniem jest znalezienie sposobu przeżywania charyzmatu w nieustannie zmieniającym się świecie. Nie mam wątpliwości, co do aktualności charyzmatu Zakonu Szpitalnego św. Jana Bożego, który odpowiada na wiele aktualnych problemów w naszym społeczeństwie. Wyzwanie polega na znalezieniu sposobu jego przeżywania. Jak zarządzać dziełami, które stały się tak duże? Jak reagować na coraz bardziej złożone polityki zdrowotne? Jak radzić sobie z tak istotnymi różnicami kulturowymi obecnymi w Zakonie, działającym na wszystkich kontynentach? ... Kapituła generalna to szansa, ale nic nie jest zagwarantowane z góry. Dlatego konieczne jest, aby przeżyć ją z modlitwą i z pełnym zaufaniem do Boga. Najważniejsze jest uważne słuchanie tego, co Duch Święty chce nam powiedzieć, jak również otwarcie na odmienne kultury, aby uniknąć ograniczania się i zamykania na innych.

Postawa niekoniecznie oczywista w Zakonie obecnym aż w 54 krajach!

Imponująca jest ta różnorodność kulturowa w Zakonie Szpitalnym św. Jana Bożego. To już cud, że spotykamy się tutaj, by razem pracować przy tak ogromnej różnorodności! Niekoniecznie jest to oczywiste, a nawet łatwe, aby przestawić się z jednego języka na inny lub słuchać tłumaczenia symultanicznego mając słuchawki na uszach, nieprzerwanie przez wiele godzin... Ale myślę, że istnieją dobre podstawy. Teraz jest czas, aby się modlić i zaufać Bogu. Duch Święty mówi nam, że każdy z nas stworzony jest dla drugiego. Ta Kapituła jest wspaniałą okazją, aby nam to przypomnieć i aby wspierać Zakon w jego misji czynienia dobra na rzecz najbardziej potrzebujących.

Kładzie ojciec duży nacisk na modlitwę. Ciekawe jest to, że napływa wiele wiadomości z całego świata od braci i współpracowników, którzy łączą się w modlitwie z braćmi kapitulnymi...

Bardzo ważne jest to łączenie się w modlitwie, dlatego że jest ona źródłem siły i światła dla Zakonu Szpitalnego w tym ważnym momencie dla jego historii. Podczas tej Kapituły będą chwile radości, ale nieuniknione będą także chwile trudne. To poczucie komunii jest niezbędne; pokazuje nam, że charyzmat Rodziny Szpitalnej nie należy tylko do wybranych, ale jest darem dla Kościoła i dla świata, tak samo jak darem jest ta obecność braci i współpracowników w świecie. Kościół będzie bogatszy o tę kapitułę, jestem o tym przekonany.